DIY Polecam

DIY Las w słoiku

las w szkle

Przyznam szczerze, że gdy pierwszy raz usłyszałam o lesie w zamkniętym w szkle pomyślałam od razu, że to nie może się udać. Wnętrzarska blogosfera widziała już mnóstwo kiepskich pomysłów, których jedyną zaletą było to, że ładnie wyglądają na zdjęciach i uznałam, że to właśnie jeden z nich. Srogo się jednak myliłam. Od tego czasu stworzyłam już sporo takich kompozycji i tym wpisem chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami.

Wszystko zaczęło się od dnia w którym wymyśliłam, że stworzę mikro las w ramach prezentu ślubnego. Przeszukiwałam więc różne źródła w poszukiwaniu praktycznych informacji. W szczególności zastanawiała mnie kwestia chorób grzybowych, które przy zamkniętym obiegu wody są bardzo prawdopodobne oraz dobór odpowiednich gatunków roślin. Wyznam Wam szczerze, że natknęłam się na informacje, które nawet laikowi wydawały się zupełnie bezsensowne i doszłam do wniosku, ze nie nadaję się na blogerkę wnętrzarską. Dlaczego? Bo zbyt szanuję rośliny, żeby tworzyć z nich coś, co wygląda ładnie przez chwilę, ale zaraz zwiędnie lub zgnije i wyląduje w koszu. Ten długi i pełen konkretnych informacji wpis jest skierowany do osób zastanawiających się jak zrobić las w słoiku oraz które tak jak ja kochają i szanują swoje zielone otoczenie i chcą by rosło jak najlepiej.

Jak zrobić las w słoiku

Do wykonania lasu w słoiku potrzebne są:

  • szklany pojemnik
  • żwirek lub drobne kamyczki (do kupienia w sklepach akwarystycznych)
  • węgiel aktywowany (dostępny w każdej aptece)
  • ziemia dostosowana do roślin (u mnie do roślin zielonych)
  • kilka roślin
  • mech (do kupienia w kwiaciarni lub na giełdzie kwiatowej, mech rosnący w lesie jest pod ochroną)
  • elementy dekoracyjne: kamienie, kamyczki, grysik, patyczki, muszelki, małe figurki, ozdobny sznurek (według uznania)

 

las w szkle

 

1. Pierwszy krok to wsypanie na dno ok 2 cm żwirku lub drobnych kamieni, które stanowią drenaż. Szklane pojemniki nie mają odpływu, więc warstwa drenażu zapobiegnie gniciu korzeni.

2. Następnie rozsypujemy odrobinę węgla aktywowanego, który pomaga pozbyć się z podłoża szkodliwych substancji.

3. Wsypujemy ok 5 cm ziemi odpowiedniej dla roślin, które wsadzimy do naczynia i lekko ubijamy.

4. Robimy małe dołki, sadzimy rośliny lekko podsypując je ziemią i delikatnie ją dociskamy.

 

las w szkle

 

5. Dodajemy według uznania mech, kamienie, patyki, korę, muszelki, małe figurki. Ozdobnym sznurkiem możemy przewiązać węższą część naczynia.

6. Przy użyciu łyżki lub pipety podlewamy ok 10-20 ml wody. Od tej pory zaczynamy obserwację naszego słoja. Jeśli para wodna nie pojawi się dodajemy kolejną porcję wody, jeśli pary będzie za dużo należy otworzyć słoik na kilka godzin.

 

 las w szkle

 

 

Wskazówki podstawowe:

  • drewniane elementy z czasem ulegną rozkładowi w naczyniu, ich obecność często powoduje również pojawienie się pleśni
  • kora i patyki, które przynieśliśmy np. z parku powinny być wcześniej wyparzone w piekarniku
  • zamknięte słoje wietrzymy raz w tygodniu przez kilka godzin
  • od biedy można użyć chrobotka zamiast mchu, jednak pamiętajcie, że nie jest to żywy tylko zakonserwowany porost
  • uwaga na ziemiórki, które wprost uwielbiają tak wilgotne środowiska i chętnie rozgoszczą się w zamkniętych słojach
  • wybierając rośliny warto zestawić ze sobą rośliny o kontrastowych liściach
  • nigdy nie stawiamy słojów w słońcu, zdecydowanie lepiej będzie im w cieniu i półcieniu

Podstawy

 

 las w szkle

 

 

Zacznijmy od podstaw, które są najbardziej istotne.

Pierwsza ważna kwestia, aby zrozumieć i uniknąć rozczarowania warto potraktować kompozycję w słoiku jako eksperyment. Uprzedzam Was, że jego przebieg może być różny, ale jeśli macie w sobie coś z niespełnionego przyrodnika lub lubicie obserwować zjawiska przyrodnicze, to tworząc las w słoiku poczujecie prawdziwą satysfakcję. Rośliny mogą zamierać, karłowacieć (naczynia otwarte) lub zacząć bujnie rosnąć (naczynia szczelnie zamknięte). To jest naturalna kolej rzeczy, którą możemy nieco manipulować dobierając odpowiednie elementy do kompozycji.

Z moich obserwacji wynika, że ekosystemy w słoikach możemy roboczo podzielić na otwarte, zamknięte i zamknięte szczelnie.

naczyniach otwartych panuje (mniej więcej) normalna wilgotność – rośliny rosną tam wolniej, a jeśli nie dopilnujemy podlewania to niektóre wręcz skarłowacieją. Mech również rośnie tam słabo. Ma to jednak swoje plusy, w takich naczyniach bardzo trudno o pojawienie się pleśni. Śmiało można umieścić tam kawałki kory czy patyki. Naczynia otwarte są idealne na kompozycje z kaktusów i sukulentów, ale inne rośliny również dobrze sobie w nich radzą pod warunkiem regularnego podlewania.

Naczynia zamknięte to najczęściej te pojemniki do których zamknięcia dorobiliśmy sami z korka, szklanej podstawki czy gipsu. Panuje w nich spora wilgotność, ale również minimalna wymiana powietrza. Moim zdaniem to najoptymalniejsze rozwiązanie na początek przygody ze lasami w słoiku. Bywa, że pojawia się tam pleśń, ale ścianki są zdecydowanie mniej zaparowane, czasem trzeba podlać kilkoma kroplami wody, ale nie częściej niż raz na kilka tygodni.

Naczynia szczelnie zamknięte to słoje z uszczelką lub nakrętką oraz wszelkie inne zamykane naczynia z (raczej) fabrycznymi przykrywkami. Takie naczynia są bardzo szczelne, co powoduje, że podlewamy je tylko raz – przy sadzeniu. Spora wilgotność wewnątrz powoduje zazwyczaj szybki wzrost roślin, łatwy rozwój pleśni i ścianki zaparowane przez większość czasu.

 

 las w szkle

 

Szkło

Na rynku znajdziemy spory wybór różnego rodzaju szklanych naczyń. Warto zajrzeć do sklepów z artykułami wyposażenia domu, kwiaciarni, sklepów przemysłowych, rzucić okiem na działach z wszelkimi akcesoriami do domowych przetworów i alkoholi. Moje ostatnie odkrycie – sklep ze szkłem dedykowanym dla chemików. No i sprawdźcie koniecznie piwnicę 🙂 Przy wyborze szklanego naczynia istotna jest jego czystość i kolor. Żeby cieszyć oko obserwacją naszego małego ekosystemu najlepiej wybrać szkło bezbarwne pierwszego gatunku, lepiej cieńsze niż grubsze, najlepiej o stałej średnicy lub lekko zwężajace się ku górze. Drugim ważnym elementem jest otwór prze którym będziemy tworzyli kompozycję. Jeśli zdecydujemy się na słój to raczej nie będzie problemu, jednak sadzenie rośli przez wąski otwór w butli lub gąsiorze wymaga większej sprawności i użycia narzędzi np. dużej pęsety. Z moje doświadczenia wynika, że lepiej wybrać naczynia wyższe (ale niekoniecznie szersze), w przeciwnym razie rośliny szybko przerosną i efekt nie będzie zbyt ładny. Sprawdzona informacja dla osób, którym marzy się zupełnie bezobsługowy i szczelnie zamknięty las jest taka, że najlepiej uda się on w naczyniach o pojemności nie mniejszej niż 10 l. Poniżej kilka z moich szkieł.

 

 las w szkle

 

Rośliny

Las w szkle na szansę na długie i bezobsługowe życie tylko pod warunkiem przemyślenia jakie gatunki roślin w nim umieścimy. W kompozycjach otwartych możemy pokusić się o zestawienie kilku rodzajów różnych sukulentów lub innych roślin preferujących „pokojową” wilgotność powietrza i mających te same preferencje wilgotności gleby. W naczyniach zamkniętych ze względu na specyficzne warunki panujące wewnątrz takiej dowolności już nie mamy.

Przy kompozycjach zamkniętych postawmy na rośliny:

  • preferujące sporą wilgotność
  • rosnące wolno
  • posiadające płytki system korzeniowy
  • preferujące cień i półcień

Najlepiej sprawdzą się:

  • widliczka
  • bluszczyk
  • fittonia
  • soleirolia rozesłana
  • flebodium
  • adiantum
  • mini storczyki
  • fikus pnący
  • małe egzemplarze drzew rosnących wolno np. cis
  • ciemnotka
  • orliczka
  • skrytokwiat

Lepiej wybrać mały egzemplarz rośliny i cieszyć się z obserwacji jej wzrostu niż większą roślinę, która szybko przerośnie naczynie. Nie ma też sensu przynoszenie przypadkowych rośliny z ogrodu, zwłaszcza jeśli chcemy cieszyć się słojem więcej niż jeden sezon.

Najpewniejszą drogą do porażki w tworzeniu kompozycji w szkle jest wymieszanie roślin przeznaczonych do kompozycji otwartych z tymi do naczyń zamkniętych. Litops z bluszczykiem w jednym słoju? Do dziś moje oczy krwawią.

 

 las w szkle

 

Trochę alchemii

Kompozycjom w słoikach staram się trochę pomagać środkami ukorzeniającymi, zwalczającymi pleśń i ewentualne szkodniki. Oczywiście stosowanie ich nie jest koniecznie. Moja niezawodna trójka to ukorzeniacz, biosept i polysect. Odrobinę ukorzeniacza dodaję do wody podczas pierwszego podlewania, aby pomóc roślinom szybko ukorzenić się, czasem powtarzam ten zabieg przy słoikach otwartych lub kiedy widzę, że rośliny wyglądają na osłabione. Biosept to naturalny preparat na bazie grejpfruta, spryskuje nim rośliny po sadzeniu oraz gdy widzę początki rozwoju pleśni. W porównaniu do poprzednika polysect to cięższy kaliber – chemiczny preparat do zwalczania mszyc, wełnowca, ziemiórek itp. Jego stosowanie absolutnie nie jest obowiązkowe. U mnie potrzebny był do zwalczenia ziemiórek, które rozgościły się w jednym ze słoi przyniesione prawdopodobnie razem z ziemią. Kilkanaście kropli roztworu w przedziale 10 dni uporało się z tymi wkurzającymi muszkami.

 

 las w szkle

 

Rys historyczny

Jeśli  jesteście zainteresowani historią małych szklarni to koniecznie wygooglajcie Wardian Case. Sprawdźcie też historie słoju Davida Latimera, który nie był otwierany i podlewany przez 40 lat.

Jak zrobić las w słoiku? Mam nadzieję, że wiecie po tym wpisie wiecie już o tym wszystko. Jeśli macie jakieś wątpliwości, to śmiało pytajcie w komentarzach. Czy macie już swoje lasy w szkle? Jakie są Wasze doświadczenia z nimi związane?

Pracownia Re

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Powiązane wpisy