Ogród

3 pomysły na geranium

Hello roślinomaniacy! Czy macie na swoich parapetach rośliny użytkowe? Aloes, żyworódkę, geranium? Czy wykorzystujecie je do eksperymentów kulinarnych i kosmetycznych?

Każdy słyszał o dobroczynnych właściwościach geranium, na co wskazuje też  jego potoczna nazwa – anginka. Ponoć pognieciony i roztarty listek włożony do bolącego ucha zdziała cuda, ale geranium ma też inne właściwości. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, ściągająco i przeciwzapalnie. Picie naparu z geranium działa prozdrowotnie i ogranicza zatrzymywanie wody w organizmie.

Prawda jest jednak taka, że zapach geranium albo się kocha albo niewidzi. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy, dlatego postanowiłam poeksperymentować z zastosowaniem geranium do celów kosmetycznych i kulinarnych. Roślinomaniacy niech się nie martwią, żadne geranium nie ucierpiało podczas tych eksperymentów. Mój egzemplarz jest bardzo ekspansywny i muszę go przycinać wiosną i jesienią, inaczej chętnie zepchnęłoby inne rośliny z parapetu i w większości przysłoniło okno. Geranium nie przechodzi zimowego okresu spoczynku, dlatego obojętnie czy tnę je na wiosnę czy jesienią, zawsze szybko wraca do poprzedniego rozmiaru.

Olejek z geranium

Garść rozdrobnionych liści geranium (ok 30 g, rozdrabniam w malakserze, nie mam cierpliwości do moździerza) przekładam do słoika i zalewam ciepłym olejem z pestek winogron (olej bzowy). Dobrze zakręcam i odstawiam w ciepłe i ciemne miejsce na ok 2 tyg. Codziennie lub co dwa dni lekko wstrząsam słoikiem. Ważne, żeby wszystkie kawałki listków były pokryte olejem, w ten sposób unikniemy pleśni. Po dwóch tygodniach zlewam olejek przecedzając go przez filtr do kawy. Przechowuję w ciemnym i chłodnym miejscu. Już po pewnym czasie używania olejku zakupiłam książkę Małgorzaty Kaczmarczyk „Zioła dla smaku, zdrowia i urody”, autorka podaje w niej jeszcze kilka pro tipów przy macerowaniu świeżych ziół w oleju. Pierwszy to skropienie 40% alkoholem rozdrobnionych ziół tuż po przełożeniu ich do słoika i odczekanie 20 minut przed zalaniem podgrzanym do 40-50 st. C olejem (drugi tip). Trzecia rada dotyczy dodania konserwantu, który zapobiegnie pleśnieniu i jełczeniu oleju. Może być to olejek (eteryczny, nie zapachowy) eukaliptusowy, z drzewa herbacianego, pichtowy lub macerat garbnikowy.

Olejek uzyskany tym domowym sposobem nie ma charakterystycznego mocnego zapachu geranium, ale to nie znaczy, że nie ma dobroczynnych właściwości. Nie jest substytutem olejku eterycznego, który możemy kupić w aptece i użyć np. do inhalacji, ale świetnie nada się do celów kosmetycznych. Takiego olejku używam do wieczornego mycia twarzy, a jeśli nie jesteście fanami koreańskich metod oczyszczania, to spróbujcie użyć go np. do masażu. Połączenie dobroczynnych właściwości geranium i oleju z pestek winogron wpływa dobrze na cerę trądzikową – ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i kojące, pomaga w walce z przebarwieniami, bliznami, rozstępami i cellulitem. Delikatny zapach geranium pojawia się przy kontakcie z ciepłymi dłońmi – olejek jest idealny do wieczornej pielęgnacji, dba o skórę i odpręża umysł. Sprawdza się u mnie o wiele lepiej niż olejek arganowy, który jest za ciężki dla mojej mieszanej cery.

Olej przygotowany w ten sposób to wyciąg olejowy. W internecie znajdziecie bardzo dużo błędnych informacji, z których wynika, że w ten sposób (maceracja w oleju) otrzymujemy olejek eteryczny, a jest to zwyczajnie nieprawda. Rozmawiałam o tym z Małgosią z dobrezielsko.pl i potwierdziła ona moje wątpliwości. Olejek eteryczny, którego używamy np. do inhalacji powstaje w wyniku destylacji i jest go bardzo trudno uzyskać w domu, chyba, że macie w nim laboratorium. Małgosia poleciła mi też książkę „Zioła dla smaku, zdrowia i urody”, która jest prawdziwą skarbnicą na temat przetwarzania ziół.

Nalewka z geranium

Było coś dla ciała, to teraz coś dla duszy 🙂  Garść rozdrobnionych liści geranium zasypuję czubatą łyżką cukru i zostawiam na kilka godzin. Cukier wzmacnia ekstrakcję związków czynnych, dlatego nie warto pomijać tego kroku. Potem zalewam 100 ml 40% alkoholu, odstawiam na 2 tygodnie w jasne i ciepłe miejsce, codziennie mieszam słoikiem. Po tym czasie zlewam nalewkę przez gazę do szczelnie zamkniętej butelki. Tym razem zapach zaskoczył mnie, bo był bardzo intensywny i zdecydowanie bardziej różany niż cytrynowy. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie geranium na bardzo relaksujący zapach i już samo wąchanie nalewki odpręża. Jeśli jesteście abstynentami, to nie skreślajcie tego przepisu, bo mieszając nalewkę z wodą w proporcji 1:1 otrzymacie naturalny odświeżacz powietrza. Wcieranie nalewki w skórę pomoże na bóle reumatyczne i mięśniowe. Przy anginie, migrenie czy grypie kilkoma kroplami nacieramy skronie. Nalewki możemy też dodać do herbaty.

Relaksujący drink z nalewką z geranium:

sok z połowy cytryny

trochę nalewki

woda gazowana

gin (ja pomijam, bo nie lubię)

kostki lodu

Syrop z geranium

Syrop z geranium idealnie pasuje do deserów, w szczególności lodów truskawkowych i waniliowych. Zapach i smak jest bliższy różanemu, jednak cytrusowy też jest wyczuwalny.  Garść rozdrobnionych liści geranium zasypuję 100 g cukru i zostawiam pod przykryciem na kilka godzin lub na całą noc, następnie zalewam 100 ml wody i gotuję 15 min aż do zgęstnienia. Przelewam przez gazę do wyparzonych buteleczek, które przechowuję w lodówce.

Syrop z geranium jest bazą do np. uspokajającej lemoniady, drinków, możemy nim polewać też desery, dodawać do kremów, ogranicza nas tylko wyobraźnia 🙂

Oczywiście pomysłów na zastosowanie geranium jest sporo. Zamierzam wypróbować jeszcze przepis na geraniowy cukier puder, konfiturę z gruszek, czerwonej porzeczki i geranium i geraniowo – babkowy krem odżywczy na usta.

Jeszcze więcej pomysłów na zastosowanie geranium w kuchni znajdziecie TU.

Używacie roślin doniczkowych do eksperymentów kulinarnych i kosmetycznych? Macie na swoim parapecie geranium? 

 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Podobne