Ulubione

Kwartalnik #3

 

Mam wrażenie, ze dopiero chwilę temu opublikowałam poprzedni kwartalnik, a tu siup i czas na kolejny. Czas ucieka mi między palcami, szczególnie wiosną i latem.

 

Czuję się: Zainspirowana zmieniajacą się przyrodą. Mimo, że chciałabym mieszkać w cieplejszym klimacie, to trudno byłby mi bez czterech pór roku i zmian, które ze sobą niosą. Doceniłam nawet zimę (pod warunkiem, że zaczyna się w grudniu, a kończy się w marcu). Roczny cykl rozwoju roślin jest dla zawsze fascynujący i w pewien sposób magiczny.

Chciałabym: Wykorzystać maksymalnie ciepłe miesiące i jak najmniej czasu spędzać przed komputerem. Marzą mi się pikniki, biwaki, plażowanie i piesze wędrówki – czyli kwintesencja lata.

Jestem wdzięczna: Za proste rzeczy, za chodzenie boso po trawie, za ciepłe wieczory, za jeża w ogródku i za czerwone porzeczki na krzakach.

Pracuję nad: Projektem naszej łazienki, która prosi, a wręcz błaga o remont od kilku lat. Pomysłów jest aż za dużo i czuję się skołowana, bo nie wiem w którym kierunku podążać. Szczerze też przyznam, że przeraża mnie wizja tego remontowego bałaganu kiedy muszę w nim mieszkać.

Słucham:

 

Oglądam: To niesamowite, bo mimo, że wolnego czasu było mało, to nadrobiłam dwa sezony serialu The Crown 🙂

Czytam: Szczerze przyznam, że utonęłam w  kilku ciekawych i kilku całkiem nudnych książkach, ale przyjęłam, że wymieniam tu tylko książki przeczytane w całości, więc tym razem wymienię tylko Wandę Anny Kamińskiej. Przedtem czytałam biografię Simony Kossak tej samej autorki i bardzo lubię jej styl pisania i prezentacji głownego bohatera, które w biografiach zawsze są wyzwaniem. Polecam Wam i Wandę, nawet jeśli niekoniecznie interesujecie się himalaizmem.

Odwiedziłam: To był bardzo wyjazdowo – towarzyski kwartał. W kwietniu brałam udział w Blog Conference, w maju w MeetBlogin w Łodzi, a w czewcu odwiedziłam Magdę z Ranczo od nowa w Jaworznie. Projekt Yes Man trwa w najlepsze, a ja ze spotkań z innymi bloger(k)ami wracam zawsze pozytywnie zainspirowana. Spełniłam też swoje marzenie i odwiedziałm ogród Keukenhoff. Miliony kwiatnących tam tulipanów robią na żywo wielkie wrażenie. Z bliższych podróży odwiedziałam Muzeum w Szreniawie, pierwszy i ostatni raz byłam tam w podstawówce, więc można powiedzieć, że odkryłam to miejsce na nowo.

Czekam na: Działkowe plony! Szczególnie pomidorki koktajlowe i dynie Hokkaido.

Ulubieniec kwartału: Nowy kolorowy dywan i móje własne krzesło peacock! I ogród Keukenhoff.

Ulubiony wpis: Zdecydowanie moim ulubionym wpisem jest ten z metamorfozy granatowej sypialni

Liczba roślin: Fala upałów dała sią we znaki moim roślinom i niektóre z nich nie przetrwały tej wiosny 🙁 obecnie mam 42 rośliny

 

A jak Wam minęła wiosna?

 

 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Podobne