rośliny do wnętrz
Ogród

Rośliny we wnętrzach – jak je wybrać?

rośliny do wnętrz

Trend na urban jungle nadal trzyma się mocno naszych wnętrz i bardzo dobrze, bo to jeden z tych trendów, które są mocno zwrócone ku człowiekowi i jego nauralnym potrzebom życia wśród roślinności. Wielu z nas zaczynając przygodę z domową dżunglą zastanawia się jak wybrać odpowiednie rośliny. Zapraszam Was więc na wpis Kasi z morizon.pl, która podpowie jakie rośliny będą dla nas odpowiednie.

 

Z jakimi roślinami czujemy się dobrze, jakie rośliny czują się dobrze u nas?

 

Wiosna atakuje dawką pozytywnej energii – za oknem różowi się wiśnia, fioletowe krokusy spoglądają spomiędzy trawy, a w powietrzu czuć delikatny akord bzu. Zamiast jednak tworzyć oryginalne bukiety z kwitnących za oknem tulipanów, warto zaprosić do wnętrza kilka roślin doniczkowych, które przez cały rok będą zielenić się na parapecie. Co zrobić, gdy czas nie jest naszym sprzymierzeńcem, a pielęgnowanie sadzonek to koszmar rodem ze strasznego horroru? Jakie gatunki wybrać i jak stworzyć im najlepsze warunki?

rośliny do wnętrz

Trochę natury w kuchni – dla ozdoby i dla smaku

 

Na pierwszy plan weźmy kuchnię, bo to w niej toczy się najburzliwiej życie rodzinne – od leniwych śniadań, po szybkie obiady i romantyczne kolacje z lampką czerwonego wina. To miejsce pełne gwaru, rozmów, smaków i zapachów. Bywa pełne wilgotnej pary buchającej znad rozgrzanych garnków, tłuszczu osadzającego się niemal wszędzie czy woni niemiłych dla nosa. Czujemy to my, nasi bliscy i… rośliny! Na co więc postawić w takim wnętrzu?

 

Zacznijmy od rzeczy prostych i połączmy przyjemne z pożytecznym – stwórzmy zielnik. Bazylia przyda się do włoskiego spaghetti, szczypiorek podkreśli smak jajecznicy, a oregano spotęguje aromat zupy. Idealną powierzchnią do ekspozycji prywatnego miniogródka jest parapet, czyli miejsce dostatecznie nasłonecznione. Niestety deficyt promieni słońca powoduje, że liście będą żółknąć i więdnąć, a z naszych smakowitych przypraw nici. W kuchni bez okna lepiej więc przenieść własną uprawę na balkon lub do pokoju ze stałym dostępem do światła. Warto też zadbać o ciekawą oprawę przestrzeni, która zamieni się w urodzajną grządkę. W tym przypadku głównym kryterium będzie styl, w jakim urządzone jest wnętrze. W aranżacji skandynawskiej w roli doniczek sprawdzą się stylowe skrzynki, eklektyzm doceni niepowtarzalne konewki, industrializm ciekawe wiaderka, a wiklinowe kosze idealnie wtopią się rustykalny wystrój. Całość dopełnią zwisające papryczki, gałązki zasuszonej mięty i zabawne etykiety, określające gatunki posadzonych ziół.

 

Co w przypadku pozostałych roślin? Matka Natura była w tej kwestii bardzo hojna, dlatego w kuchni powinna pojawić się… hoja! Różowa odmiana jest odporna na wyziewy gazowe czy tłuste osady, więc świetnie poradzi sobie podczas kulinarnych burz. Aby latem uwiodła nas pachnącymi pąkami, trzeba umieścić ją w półcienistym miejscu i nie przelewać, ponieważ wtedy zacznie gubić liście. Ciekawym rozwiązaniem może być również Sarracenia, potocznie nazywana kapturnicą. To roślina owadożerna, więc skutecznie usunie pojawiające się natrętne muszki pastwiące się nad owocami, lubi dobre nasłonecznienie oraz umiarkowany poziom wilgotności w granicach od 40 do 70%.

rośliny do wnętrz

Rośliny w sypialni metodą na dobry sen? Dlaczego nie!

 

Po kuchni kolej na sypialnię. Spędzamy w niej aż 1/3 naszego życia, śpimy, regenerujemy się i dokładamy wszelkich starań, by stworzyć domową oazę – źródło spokoju i odprężenia. Dlaczego więc i tu nie otoczyć się kwiatami? Niektórzy uważają to za zły pomysł, ponieważ nocą wiele roślin uwalnia dwutlenek węgla, co może mieć negatywny wpływ na organizm. Aby tego uniknąć, wystarczy wybrać gatunki cechujące się odwróconym procesem fotosyntezy – czyli te, które produkują tlen w czasie naszego snu. Dzięki temu łatwiej zaśniemy, a rankiem obudzimy się wypoczęci i gotowi na każde wyzwanie.

 

Jeśli sypialnia jest jasna i dobrze oświetlona sięgnijmy po jaśmin – jednak nie ustawiajmy doniczki bezpośrednio na parapecie czy obok drzwi balkonowych. Umiarkowane nasłonecznienie, temperatura oscylująca na poziomie 21°C i regularne podlewanie będą idealnym środowiskiem dla kwitnącego gatunku. Jedynym mankamentem jaśminu jest słodki zapach, dlatego ci, którzy nie preferują tak mocnych woni, lepiej niech sięgną po nawilżający powietrze i niewymagający aloes. Jest to sukulent, więc nie potrzebuje dużo wody, w zamian za to należy dostarczyć mu sowitej porcji światła.

 

Mawiają, że receptą na zdrowy sen jest wygodny materac. Jak w każdej plotce, tak i w tej jest ziarnko prawdy, jednak bez zielonych roślin także ani rusz! Jaśmin, aloes, lawenda, gardenia, orchidea czy skrzydłokwiat pomogą stworzyć iście królewskie warunki do odpoczynku. Poza swoim funkcjonalnym zastosowaniem stanowią także niepowtarzalną ozdobę wnętrza i razem z miękkimi poduchami, dekoracyjnymi lampkami cotton balls, grubymi pledami i aromatycznymi świecami pomogą z uśmiechem na ustach odpłynąć w ramiona Morfeusza.

rośliny do wnętrz

Łazienka i jej roślinne oblicze. Na jakie gatunki postawić?

 

Najbardziej problematycznym miejscem w domu, jeśli chodzi o uprawę roślin doniczkowych, jest łazienka. To z reguły miejsce o wzmożonej wilgotności, ciemne, pozbawione dostępu do naturalnego światła, więc w tych warunkach ciężko o fenomenalne kompozycje. Jakie rośliny sprawdzą się w pomieszczeniu bez okna? Mniej światła będą wymagały zielistka, bluszcz czy anglomena. Równie dobrze poradzą sobie zamiokulkas zamiolistny czy Sansewieria. Tym gatunkom nie są straszne para wodna czy wysoka temperatura. Deficyt słońca można zrekompensować, stosując specjalne lampy do doświetlania. Umieszcza się je od góry z odległości od 30 do 50 cm.  Ich minusem jest jednak to, że powinny działać około 10-14 godzin na dobę, co generuje dodatkowe koszty.

 

Do aranżacji łazienki z oknem wręcz idealne okazują się rośliny tropikalne, takie jak anturium, difenbachia, fikus czy wieczne drzewko bonsai. Należy jednak pamiętać, że to propozycje, które źle znoszą przeciągi, dlatego zapewnijmy im stabilne warunki do wzrostu – z daleka od okien i drzwi oraz zmiennych temperatur. Poza racjonalnym doborem roślin zadbajmy o wystrój pełen naturalnego uroku. Zapewniają go drewniane donice, kamienie poukładane obok tworzonych kompozycji czy niebanalny kwietnik wiszący obok lustra.

rośliny do wnętrz

Dzieci kontra rośliny, czyli co wolno, a z czego lepiej zrezygnować?

 

Na samym końcu zajmijmy się pokojem małego odkrywcy. Stworzenie bezpiecznej, dziecięcej krainy w obliczu ciekawości świata i głowy pełnej pomysłów naszej pociechy może okazać się prawdziwą sztuką! W takiej aranżacji trzeba definitywnie zrezygnować z roślin, które swoim zapachem mogą wywoływać bóle głowy czy alergie (np. gerbera), sadzonek wydających oryginalne trujące owoce (np. psinka koralowa) czy znanych wszystkim kaktusom, w obecności których beztroska zabawa może skończyć się wizytą u lekarza. Na liście niezalecanych propozycji znajdą się także oleandry, bluszcze, kroton, pierwiosnki, difenbachie, filodendron, hiacynt czy anturium.

 

Czym zatem wypełnić doniczki w pokoju malucha? Wbrew pozorom pole manewru jest dosyć spore. Na pierwszy plan wysuwa się trzykrotka pasiasta. Wymaga dobrze doświetlonego lokum, pokojowej temperatury i regularnego podlewania, najmniej razy w tygodniu. Mniejsze wymagania będzie miała zielistka, którą można umieścić w bardziej zacienionym miejscu, a najlepsze okazują się zioła i warzywa jadalne. Mały lokator to wymagający domownik – nie tylko w zakresie doboru roślin, lecz także dekoracji. Warto postarać się o to, by pokój zatonął w kolorowych doniczkach z rysunkami animowanych postaci z ulubionej kreskówki, wesołych etykietach i oryginalnych ozdobach. Nic nie stoi na przeszkodzie, by figurka osiołka niosła na plecach dzban wypełniony ziemią i zielonymi liśćmi, a pękaty miś trzymał w łapkach wazon z kwitnącą sadzonką.

 

Audrey Hepburn, brytyjska aktorka i modelka, powiedziała kiedyś – „założyć ogród, to uwierzyć w jutro”. Nic więc dziwnego, że urocze sadzonki tak często zdobią pokoje – od łazienki, po sypialnię i kuchnię. Wystarczy kilka zielonych łodyg, byśmy poczuli się lepiej we własnych czterech kątach.

 

 

 

Autorką gościnnego wpisu jest Kasia Lasocka, redaktorka bloga o wnętrzach i nieruchomościach oraz pasjonatka aranżacji wnętrz.

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Podobne