Wnętrza

One Room Challenge – tydzień pierwszy.

Co za dzień! Przymierzałam się do One Room Challenge już od pewnego czasu, jednak do ostatniej chwili wahałam się czy wziąć udział w tym wyzwaniu. Wiecie jak to jest – zawszy gdy coś sobie zaplanujemy okazuje się, że nagle zepsuje się komputer, dostawca internetu robi przerwę techniczną, sąsiad zalewa nam mieszkanie, a my skręcamy sobie nogę wychodząc z domu… Myślę jednak, że sześć tygodni to wystarczający czas, żeby „zjeść tę żabę”. Dla osób, które nie znają One Room Challenge powiem w skrócie, że przez sześć, a właściwie pięć tygodni poddajemy metamorfozie jedno pomieszczenie. Postępami w pracach dzielimy się w każdą środę. Więcej przeczytacie tutaj.

Zastanawiacie się które pomieszczenie wybrałam do metamorfozy? Mogłam wybrać łazienkę albo kuchnię z mini salonikiem, ale wybrałam pokój, który jest domowym biurem. Pomieszczenie ma około 17m2 i  jest również okazjonalnie pokojem gościnnym, dlatego stoi tam kanapa. Jest też regał na książki i moja kredensokolubryna 😀 oraz dwa biurka. Jedno większe, do zastosowań nazwijmy to praktycznych i drugie mniejsze, które służy jako… mebel dla roślin. Pokój został w tym roku przemalowany z brzoskwiniowego (serio) na biały. Niestety potem służył jako graciarnia, a plan jego wykończenia ciągle odkładałam na później i później, aż w końcu postanowiłam, że biorąc udział w wyzwaniu One Room Challenge stworzę  domowe biuro jak z marzeń.

One Room Challenge

One Room Challenge

One Room Challenge

One Room Challenge

Jakie są moje inspiracje? Wzory, kolory, rośliny to elementy których będzie sporo, jednak chciałabym, aby pokój nie stracił lekkości i nie stał się przy tym przytłaczający. Pojawi się więcej plakatów, obrazów i innych wisiadeł oraz pamiątek z podróży. Pamiętajcie słowo durnostojki to dla mnie słowo zakazane 😉 Kocham książki i rękodzieło, więc chciałabym wyeksponować to co jest najbardziej „moje”, pokój ma mieć zdecydowanie osobisty charakter, ale przy tym być jak najbardziej użytkowy i ergonomiczny. Niezłe wyzwanie co?

boho biuro
http://www.gypsyyaya.com/
Elise Buch
http://www.gypsyyaya.com/
http://www.oldbrandnew.com/
https://entermyattic.com/
http://www.ohmarie.nl/

http://www.oldbrandnew.com/

 

Ufff powiem szczerze, że sama nie mogę doczekać się już efektu końcowego, jednocześnie nieco się boję – nowe meble już czekają, chociaż do ich wyboru podchodziłam kilka razy, ale o szczegółach dowiecie się w następną środę. Trzymajcie za mnie kciuki!

What a day! I have been considering One Room Challenge for some time, but till the last moment I wasn’t sure whether I should give it a whirl or not. You know how it is – always when you plan something, it turns out that your computer suddenly crashes, your ISP surprises you with a technical downtime, your neighbour floods your flat, and you twist your ankle while going out of your house… However, I think six weeks period is long enough to deal with it.

Are you wondering which room I chose for the makeover? I could have chosen a bathroom or a kitchen including a tiny living room, but I have chosen the room which is a home office. The room itself is about 17m2 in size and it is occasionally used as a guestroom, that’s why there’s a sofa standing inside. There is also a bookcase and my sideboard-unwieldy-accessory 😀 together with two desks. The bigger one is for, let’s say, practical actions, and the smaller one serves as… a piece of furniture for plants. This year the room has been repainted white, instead of peach colour (really). Unfortunately, it was used then as a lumber room, and I was delaying and delaying the plan to finish its renovation. Finally, I decided to create a dream home office by joining One Room Challenge.

What are my inspirations? Patterns, colours, plants – these are the elements I will use a lot, still I wouldn’t like the room to lose its lightness and neither to be overwhelming. There will appear more posters, paintings, and other hanging things, and also souvenirs from trips. Remember, the word knick-knack is a forbidden word for me. 😉 I love books and craftwork, so I’d like to bring things which are most of all “mine” into prominence. The room undoubtedly needs to have its own personality, but at the same time it has to be usable and ergonomic. That’s a huge challenge, isn’t it?

Phew, honestly speaking, I can’t wait to see the final result, but I’m a little afraid at the same time – the new furniture is waiting. I kept choosing it a few times, but you’ll find out the details next Wednesday. Keep your fingers crossed for me!

A few words about me. My name’s Judyta and I write a blog about creative interiors. I like patterns, colours, plants, and all the handmade designs. I appreciate interiors which show their residents’ nature.

Pracownia Re

 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Podobne