malowanie mebli farbami emulsyjnymi
Meble

Malowanie farbą emulsyjną – bananowy regał

 

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

Zauroczona kolorem bananowym postanowiłam wypróbować malowanie mebli farbą emulsyjną. Pod pędzel kolejny raz poszedł regał.

Z czym kojarzy Wam się banan? Uwaga to nie jest podchwytliwe pytanie 🙂 Mam nadzieje, że fantazja poprowadziła Was w kierunku innym niż widmo paskudnego chlebka bananowego  albo jakieś San Escobar. Może wakacje? Słońce? Bujanie się w hamaku? O to, to! Ten kierunek! Ta metamorfoza oprócz koloru oczywiście jest trochę jak ten bananowe skojarzenia. Robiona była w długi weekend, więc jest leniwa i mało absorbująca, zupełnie bez pośpiechu, polega na gotowcach, a efekt końcowy jest bardzo relaksujący 😀

Coś bananowego chodziło za mną już od jakiegoś czasu, jednak w tym wypadku nie mam na myśli jakiejś tarty czy sernika. Chodził za mną kolor bananowy. Zaczęło się chyba od wielkanocnych króliczków, które malowałam gotowymi farbami do ścian w formie testerów. Pomimo tego, że odcień żółtego był bardzo pastelowy, a ja wolę raczej mocniejsze odcienie, to miał w sobie coś urzekającego. Zapadł mi na tyle w pamięć, że postanowiłam dość spontanicznie przemalować na bananowy regał na książki, na którym rok rok temu testowałam farby kredowe domowej produkcji. Zmiana tego regału chodziła za mną już od jakiegoś czasu, kolor serenity stał się dla mnie zbyt gaciowy. Poważnie zastanawiałam się między kolorem fuksji a bananowym żółtym. Wybór padł na ten drugi, więc chyba gatkowe odcienie są przeznaczeniem tego regału. Tak regał wyglądał zaraz po kupnie i potem po malowaniu domową farbą kredową.

Malowanie regału farbą kredową

Uzyskanie koloru bananowego jest banalnie proste. Wystarczy biała farba plus żółty barwnik. Wszystkie pastelowe kolory można otrzymać w ten sposób bez większego problemu. Ja poszłam jednak na łatwiznę i kupiłam po prostu kilka testerów w gotowym kolorze. Chciałam wypróbować malowanie mebli farbą emulsyjną, które widziałam już u kilku blogerek i  na własnej skórze przekonać się co z tego wyjdzie. Coś mnie jednak podkusiło i ostatecznie wymieszałam 4×50 ml koloru banana i 2×50 ml koloru sunlight, chciałam trochę ten kolor bananowy „podkręcić”.

Poprzedni niebiesko-fioletowy odcień dość mocno przebijał i ostatecznie położyłam aż cztery warstwy farby. Przed malowaniem powierzchnię regału przetarłam jedynie wilgotną ścierką. Poprzednio regał wykończyłam matowym lakierem, który po wyschnięciu jest lekko chropowaty, dlatego nie miałam obaw o przyczepność farby emulsyjnej, którą po wyschnięciu zabezpieczyłam znowu matowym lakierem (bardzo go lubię). Ta metamorfoza jest bardzo leniwa – bez przygotowania powierzchni, z użyciem gotowego koloru z pobliskiego marketu budowlanego po którego podreptałam spacerkiem, zajęła co prawda cały dzień, ale większość tego czasu upłynęło na  schnięciu powierzchni, więc mogłam delektować się kawą, pomalować paznokcie i poczytać książkę (żartowałam, tak naprawdę w tym czasie obmyślałam jak podbić świat!).

Początkowo regał, jak to regał miał służyć do przechowywania książek, jednak doliczyłam się 40 doniczek z roślinami w moim mieszkaniu o powierzchni trochę ponad 60 m2, dlatego szukałam dla nich miejsc innych niż parapety na których już dawno przestały się mieścić. W ten sposób regał został przeznaczony na książki i rośliny. Na szczycie regału umieściłam ceropegię Wooda, która po remontowej tułaczce i kocich torturach nareszcie ma godne swojej urody miejsce. Obok regału stanęła doniczka z pachirą, która uwielbia bezpośrednie słońce i to miejsce zdecydowanie jej służy. Na zewnętrznej ścianie regalu, która jest tuż obok okna powiesiłam dwie ceramiczne doniczki w kształcie głowy słonia i nosorożca. Ze względu na specyfikę takich donic – brak dziurek umożliwiających odpływ nadmiaru wody, utrudnione podlewanie oraz dość małą ilość miejsca wewnątrz – warto wybrać rośliny nieco mniej wymagające, a przy tym nadal dekoracyjne 😉 Ja postawiłam na sprawdzoną begonie Bowera oraz patyczaka czyli rhipsalisa – rośliny, które poradzą sobie w półcieniu. Do doniczek wsypałam też trochę keramzytu. Między książkami umieściłam niezawodny aloes, bluszczyk oraz dwie odmiany trzykrotek, które mam nadzieję, że poradzą sobie na stanowisku cienistym. Jeśli szukacie roślin odpowiednich do cienistych zakątków to zajrzycie TU.

 

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

malowanie mebli farbami emulsyjnymi

Malowanie mebli farbą emulsyjną to całkiem dobra alternatywa, jeśli akurat wśród farb przeznaczonych do mebli nie możecie znaleźć odpowiedniego koloru i nie chcecie sami go mieszać. O trwałości tego rozwiązania na pewno poinformuję Was za jakiś czas.

 

Co sądzicie o bananowym odcieniu żółtego? Macie doświadczenia z malowaniem mebli farbą emulsyjną?

Pracownia Re

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE.

Obserwując mój FANPAGE na facebooku będziesz na bieżąco i nie przegapisz żadnego nowego wpisu.

Na moim INSTAGRAMIE znajdziesz dużo kolorowych zdjęć.

Podobne